Czy Winnica Saganum to obecnie najlepszy polski producent wina?
Multimedalista

Zrobiłem kiedyś Marcinowi Furtakowi zdjęcie z ulotką, którą przygotował na jeden z festiwali, na której wyliczył 84 nagrody i wyróżnienia dla swoich win. Dużo? Otóż zdjęcie było z 2023, lista nagród kończyła się na tych przyznanych w 2022, a obecnie mamy 2026. Wiadomo, dokąd zmierzamy w tym akapicie.
Oczywiście “najlepszości” nie mierzy się liczbą medali i tytułów, moja teza z pierwszego zdania też jest mocno prowokacyjna, ale obserwując wyniki ostatniej edycji konkursu Polskie Korki (2026), w którym po raz kolejny miałem przyjemność sędziować, nie sposób nie zadać sobie pytania o fenomen win z Żagania.
Poszerzanie pola walki

Do 2023 Marcin Furtak & co. był pewniakiem w kategoriach “Słodkie” i “Pomarańczowe”. W ostatnich trzech latach, nie odpuszczając swoich koronnych kategorii, Saganum zaczęła wbijać swoje flagi w kolejnych konkurencjach, osiągając rekord w tym roku:
🥇 w klasycznej metodzie musującej (Primus Brut 2023)
🥉 w białym wytrawnym (Riesling 2023)
🥈 w czerwonym (Pinot Noir 2023)
🎖️ (Solarctic 2023) oraz🥈 w słodkim (Hibernatus 2024)
2x 🎖️ w pomarańczach (Pomarańczowa Pełnia 2023 i Ambro 2024).
Żaden inny producent nawet nie zbliżył się do tego wyniku (7 nagród i finałów), łącznie z “etatowym” zdobywcą Korków – Winnicą Turnau. Wspominam o producencie z Zachodniopomorskiego nie bez kozery: to najbardziej utytułowany z uczestników Polskich Korków. Spójrzmy na tabelę wyróżnień w konkursie z ostatnich 10 lat:
| Turnau | Saganum | |
| Wyróżnienia z lat 2017-2026 | 39 | 36 |
Kolejne winnice w tej klasyfikacji, zresztą równie wspaniałe, nie osiągają nawet połowy tej liczby laurów.
Dominacja
Ale jest pewien kontekst, który sprawia, że to jednak Saganum wskakuje na pierwsze miejsce tabeli: jeśli wyłączymy ze statystyk lata 2017 i 2018, a więc zwrócimy uwagę jedynie na 8 ostatnich lat, wyniki przedstawiają się następująco:
| Turnau | Saganum | |
| Wyróżnienia z lat 2019-2026 | 33 | 36 |
To może się wydawać inżynierią statystyczną, ale biorąc pod uwagę fakt, że w tych dwóch pominiętych latach Saganum po prostu nie przysyłała win na konkurs, bo jeszcze ich nie miała, sprawa wydaje się oczywista.


Dlaczego jednak rozważając wielkość winnicy Renaty Wcisło, Marcina Furtaka i rodziny kręcę się uparcie wokół Polskich Korków? To proste: subiektywnie, mogę sobie wybrać dowolnego producenta i obwieścić, że jest najlepszy. Obiektywnie – nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Trzeba więc szukać pomiędzy, a konkurs współorganizowany przez SPOT. i Ferment to wydarzenie, w którym wina ocenia ponadprzeciętnie mocno obsadzone jury i w którym butelki zostają poddane lustracji przez bezapelacyjnie najszersze grono. W pierwszym etapie trzyosobowa komisja wybiera 6 najlepszych win w danej kategorii, a następnie połączone komisje (czyli ok. 20 osób) oceniają wszystkie finałowe wina. Dzięki temu każdy z finalistów jest punktowany przez bardzo zróżnicowane, profesjonalne gremium. Szczegółowo pisałem o tym w tekście Tysiąc polskich win na medal! To dziennikarze, restauratorzy, sommelierzy, Master Sommelierzy, Masters of Wine, prestiżowi goście zagraniczni od 8 lat zauważają i doceniają Winnicę Saganum bardziej, niż którąkolwiek inną.
Jeśli kiedyś Marcin Furtak potrzebował ulotki, żeby wypisać nagrody Saganum, dziś potrzebowałby już nawet nie katalogu, ale mapy. Bo razem ze swoją rodziną i współpracownikami tworzy coraz większy kawałek polskiego winiarskiego terytorium oznaczony chorągiewkami z Żagania.
